Chyba największą atrakcją dla turystów, a przede wszystkim kuracjuszy, są cieplickie parki: Park Zdrojowy (dawniej zamkowy) i Park Norweski. Park Zdrojowy jest o wiele starszy ale z racji tego, że pisząc o basenie wspomniałem o Eugene Füllnerze dziś będzie o Parku Norweskim. Eugene Füllner założył w Cieplicach Fabrykę Maszyn Papierniczych. Na początku XX wieku dla swoich pracowników wybudował domy, a z części zakupionych terenów utworzył park, w którym jego pracownicy mogli odpoczywać i miło spędzać czas. Nazwa pochodzi od pawilonu wybudowanego na wzór norweskiej restauracji w Oslo. Pawilon stoi do dziś. Do niedawna mieściło się tam Muzeum Przyrodnicze z licznymi okazami muzealnymi rodziny Schaffgotschów. Kilka lat temu muzeum przeniesiono do budynków po klasztorze Cystersów, a pawilon przechodzi właśnie remont i ma odzyskać dawny status, tzn. parkowej restauracji. W parku są dwa piękne stawy, garbaty kamienny mostek i altana zakochanych. Specjalnie dla Was zrobiłem dziś zdjęcia domku norweskiego, choć z racji pochmurnej pogody i wieczorowej pory nie są rewelacyjne.
Ładne zdjęcia parku i krótki opis możecie przeczytać tutaj: http://www.cieplice.pl/atrakcje/9/park_norweski

Warto rzucić okiem na historyczne zdjęcia tego miejsca. Na przedostatnim zdjęciu widać willę Füllnera. W ostatnich latach mieściło się tam przedszkole. Na ostatniej fotografii po lewej stronie widać charakterystyczny drogowskaz. W okresie międzywojennym było w Cieplicach takich drogowskazów bardzo wiele, a to z racji istnienia tutaj słynnej Cesarskiej Szkoły Snycerstwa. Szkoła istnieje do dziś i nosi nazwę Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych i jeszcze jakieś kilkanaście, może 20 lat temu nadal był tam kierunek snycerstwa czyli rzeźby w drewnie. Wykładowcą w tej szkole, a później na pewien czas w latach 20-ch XX wieku, dyrektorem był Günther Grundmann, wybitna postać. Człowiek, któremu polska sztuka wiele zawdzięcza, ale to już zupełnie inna historia…

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: